Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

zezerta

Na dworze chyba duszno. Nie wiem. Siedzimy w domu. Kolejny dzień z ospą w tle. Ćwiczę pokorę. Już po Zesłaniu Ducha Świętego więc i cierpliwości nie brakuje.

Najpierw zachorował Adaś co skutecznie uwięziło mnie w domu i nie mogłam pójść na I Komunię naszej córki chrzestnej. Potem każdego dnia czekaliśmy na objawy u Anieli. Na szczęście dotrwała do swojej upragnionej I Komunii Świętej w pełnym zdrowiu i dobrym samopoczuciu.

Dzień był piękny, słoneczny, ciepły. Uroczystość była taka jak trzeba. Nasze dzieci czuły się dobrze i na swoim miejscu. Aniela szczęśliwa. Było prawdziwie, wzruszająco, wzniośle ale jednocześnie prosto, bez udziwnień. Wiele dzieci było zaangażowanych w oprawę Eucharystii. Aniela zaśpiewała Alleluja przed ewangelią. 

DSCN00142

Pomogła księdzu podczas kazania :) składając serce przed Jezusem.

IMG_8392__Kopia

IMG_8395__Kopia

Dzieci mogły godnie i z pełnym szacunkiem przyjąć Chrystusa w "asyście" swoich najbliższych.

IMG_8434

IMG_8472

IMG_8492

IMG_8508

Po Mszy Aniela rozdawała ciacha okolicznościowe i dzielnie pozowała do zdjęć choć była już mocno zmęczona.

Świętowaliśmy w domu, większość zaproszonych gości dotarła mimo zarazy jaką rozprzestrzenialiśmy. Kiedy goście odjechali poszliśmy na parafialną agapę :) Nie, nie chciało nam się jeść :) Chcieliśmy podzielić się sporym tortem (z którego jestem dumna więc się chwalę) z tymi, którzy nie mogli do nas wpaść. Aniela skorzystała z możliwości tańców i nie przejmowała się zupełnie, że nie kuma kroków. Kontakty personalne przede wszystkim. Tutaj można zobaczyć fotki. Dzień zakończyliśmy około 23.00


201505221322

IMG_8591
Biały Tydzień trwał krótko. We wtorek Aniela była już cała w kropki. Ospa zjawiła się gwałtownie i zajęła całe ciało. Były płacze, gorączki, brak apetytu i tego typu sprawy ale już się żegnamy z tą zarazą. We czwartek w Boże Ciało Aniela wraca w albie :)




 

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci