Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

Wpisy otagowane : postepy

zezerta

Tyle się działo w maju i w czerwcu, aż nie wiem od czego zacząć. Zacznę może zatem od tego co przed nami. Ostatni tydzień miałam bardzo intensywny, przyszły zapowiada się jeszcze intensywniej. Ponieważ zapodzialiśmy się chyba na rezerwowej liście osób chętnych na turnus, zostaliśmy z niczym na wakacje. Niespodzianka :/ Ponieważ do końca nie wiedziałam czy się w lipcu do Tratwy załapiemy to nie załatwiałam Tomatisa żeby terminy się nie pokryły i klapa. Ani Tratwy ani Tomatisa. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło :D Zaczęłam załatwiać turnus stacjonarny w ACentrum, a skończyło się na tym, że jedziemy do Muszyny!!! Jeszcze w styczniu byłam przekonana, że co jak co ale tak daleko to my się nie wybierzemy. Jezus ma jednak ciekawsze pomysły. Marzył mi się ten turnus bardzo, tylu znajomych, Maja, Fifi, Amelka, fajne terapie, tylko te 661km... Jedziemy 30 czerwca!!! Pociągiem. Bardzo się cieszę!!!! Trochę się boję tej podróży ale za mało czasu żeby się na serio przestraszyć. Michał pobije swój rekord w jeżdżeniu koleją. W dwa dni pokona 1200km. W sumie nie wszystko koleją, do Warszawy musimy dojechać autobusem. Nieosiągalne stało się możliwe. Po Muszynie zostajemy na tydzień w Piasecznie, chcemy ZOO odwiedzić, Adaśko jeszcze nie był :)

Na sierpień zaplanowałam spotkanie rodzin z ZW u nas. Jakby ktoś chciał dołączyć: 11-12.08.2012 r. Z domówki zrobiło nam się jednak całkiem spore spotkanie więc szukam dla nas miejsca, bo lista rośnie i już się w domu nie zmieścimy. Chcemy puścić film Embraceable ponieważ większość osób, która przyjedzie go nie widziała, a zobaczyć warto. Jeśli jesteś posiadaczem karty kredytowej i możesz pomóc w zakupie filmu to byłoby wspaniale. Pieniądze są tylko kupić nie możemy.

Wakacje zapowiadają się pięknie!!!! Jakby tego było mało moje torty zaczynają mieć wzięcie na mieście ;) 

Najnowsze wieści zdrowotno - rozwojowe Gryzonia. Wzrost 108cm (w ciągu roku urosła 7cm!!! Co widać po ubraniach, które już nie starczają, tak jak kiedyś, na rok czy dłużej), waga 19kg. W siatkach centylowych dla ZW bez zarzutu :) Tarczyca chyba zaczęła rosnąć!!! Dowiemy się w październiku, bo na wtedy dostaliśmy termin USG... Tak czy siak, jak to powiedziała pani dr - obraz kliniczny bardzo ładny. Adaś za to podpadł i jemu TSH trzeba sprawdzić. Gastroenetrolog także zadowolony i mamy się spotkać gdyby refluks wrócił. Jeszcze tylko w poniedziałek neurolog w sprawie objawów padaczkowo podobnych (chociaż tutaj to pewnie niczego się nie dowiemy , EEG trzeba najpierw zrobić) i przegląd techniczny chwilowo zakończony. Aniela nauczyła się odkręcać i zakręcać butelkę!!! Wzięła pewnego dnia wodę i myślę sobie: "e nie obleje się bo nie odkręci". Tymczasem nie tylko odkręciła ale i się nie oblała i zakręciwszy odstawiła na miejsce!!!!!!!! Teraz uwaga!!!!! To dopiero coś!! Jeszcze kilka tygodni temu Michał mówił złowieszczo, że do końca życia będziemy zmuszeni spać z Gryzoniem (odwiedza nas regularnie co noc około północy) tymczasem... budzę się pewnego pięknego dnia, słońce świeci, jest piąta z kawałkiem i przybiega najszczęśliwsza Aniela jaką do tej pory widziałam oznajmiając, że całą noc spała sama!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Michał spojrzał na zegarek, godzina została na spanie, więc jej powiedział żeby poszła jeszcze do siebie chwilkę poleżeć i wiecie co????????????????? POSZŁA! Bez słowa sprzeciwu, bez łez i tupania nogą. W ciągu tygodnia przespała sama już 4 noce, dzisiaj też. Budzi się co prawda godzinę za wcześnie ale co tam. Szczęśliwa jest bardzo, my też :D 

Spróbuję ogarnąć wszystkie imprezy, które odbyły się w ostatnich dwóch miesiącach, może się uda :p Zdjęć mnóstwo i nie wiem czy się to zmieści w jednym wpisie. Jedno jest pewne: nie z każdego wydarzenia są fotki. Chronologia także szwankująca. Oto relacja.

Na Nagórkach jest fantastyczny plac zabaw, ogromny! i świetnie wyposażony. Aniela zaciągnęła nas kiedyś po przedszkolu ku uciesze Adasia. Ją jak zwykle trudno było uwiecznić, Adaś się załapał podczas pierwszej w życiu wspinaczki.  

Plac zabaw

Słodka Aniela w drodze na autobus do domu. 

:)

W przedszkolu bardzo dużo się działo, mnóstwo wycieczek i emocji z tym związanych. Wizyta w Straży Pożarnej była nieco przerażająca dla Anieli ale dała radę.

 Straż Pożarna

Woda głośna i widmo syreny w powietrzu :)

Straż Pożarna

Była też wizyta w bibliotece, która zaowocowała kartą biblioteczną dla obu latorośli i wypożyczamy książki, głównie o cyrku (zaliczyliśmy już wszystkie z księgozbioru) i samochodach. Pisałam o kwietniowej wyprawie do Planetarium?? Była i taka!

O tych zajęciach Aniela mi nawet nie wspomniała, a jeśli coś mówiła to nie skumałam o co jej chodzi więc nic napisać nie mogę - zajęcia z autochodzikiem.

Auto chodzik

Długo wyczekiwana wizyta pana policjanta w końcu się odbyła. Gryzoń odpowiadał na wszystkie możliwe pytania z sobie właściwym wdziękiem przez co pan musiał się więcej natrudzić żeby wyjaśnić zawiłości bezpiecznych zachowań.

Policja

Dzieci przygotowały w przedszkolu piękny program artystyczny z okazji Dnia Mamy i Taty. Były cudne tańce, piosenki i smakołyki. 

Dzień Mamy

Pierwszy raz na przedstawienie dotarł tata. 

Dzień Mamy.

Wspaniała pamiątka, ostatni raz w tym składzie, większość dzieci idzie od września do szkoły.

Dzień Mamy.

To mój tort na Dzień Mamy :)

Pokazuję go oczywiście w ramach promocji własnej osoby :)

Tort doniczka

Aniela codziennie marzy o tym żeby nas ktoś odwiedził, kiedy nadchodzi weekend jej marzenia stają się jeszcze intensywniejsze. Właśnie dzwoni do babci i namawia na przyjazd. Udało się ;D babcia uległa presji otoczenia ;DDDD

Rozmowy

Gryzoń coś jeszcze napomknął o kredkach do malowania buzi i proszę! Mówisz i masz! Przyjechała też ciocia z kredkami.

Clown

Wąsik

Tu jeszcze zapodziane zdjęcia z wizyty okolicznościowej w Pelniku. Adaś potem przez dwa tygodnie wszędzie chodził z betoniarką i taczką.

Betoniarka

Nad Isągiem.

Pelnik

Niestety jakieś wredne owady napadły mi na dziecko i paskudnie pogryzły. W dodatku wpuściły Adasiowi do ucha coś na co jest uczulony. Dwa dni bardzo wysokiej gorączki i plastusiowe ucho, które falowało jak słoniowe. Azomyr pomógł. Mam nadzieję, że pszczoła nigdy go nie spotka.

 

Przygody

Aniela już fantastycznie sobie radzi na biegowym rowerze ale jest nieuchwytna, a Młody pozuje na kotku.

Rower

Przez dwa tygodnie w maju chodziliśmy na bąbelki, załapaliśmy się na tydzień upałów i miło było się pomoczyć, Aniela cała, my z Adasiem ręce tylko :/

Bąbelki

Bąbelki

Na podwórku mamy teraz piaskownicę z ławkami i zjeżdżalnię!!!!!! To więcej niż na osiedlowym placu zabaw!!

Słoneczny dzień

Dzień Dziecka potoczył się trochę inaczej niż planowano ale dzieci były zadowolone. Zamiast wyprawy na Stare Miasto - bal z pomalowanymi buziami i uczta. Oczywiście Aniela chciała być clownem i była. Prezenty udało nam się upolować wymarzone więc dzieci uszczęśliwione. 

Znowu w złej kolejności powklejałam zdjęcia ale zmieniać mi się już nie chce. O dniu sportu wiem tyle, że był i Anieli bardzo się podobało więc sporo zdjęć z tegoż :) Potem jeszcze wycieczka do Ziołowej Dolinki i kilka mniejszych imprez.

Dzień sportu.

Dzień sportu

Dzień sportu

Dzień sportu

Dzień sportu

Byliśmy na urodzinach u Marysi i Emilki. Dzieciaki świetnie się bawiły. Aniela wdrapywała się gdzie się dało. Pierwszy raz skorzystała w pełni z salonu zabaw, nie bała się :) i nikt się nie rozchorował tym razem!!! Było super!!! Dziękujemy!!!!!!

Urodziny

Urodziny

Urodziny

Urodziny

W Olsztynie organizowany był po raz pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny. Myślałam, że przyjdzie nas garstka ale byłam mile zaskoczona! Było nas naprawdę dużo!!! Potem w amfiteatrze odtańczyliśmy Miłość Cię znajdzie z Wodzirejami.

Marsz dla Życia i Rodziny

Przeczytaliśmy w gazecie o inicjatywie umieszczenia na Targu Rybnym Eugeniusza - interaktywnego placu zabaw. Miał stać do 28 czerwca ale już go nie ma, rodzice skarżyli się na słabe zabezpieczenia. My byliśmy pierwszego dnia po rozstawieniu. Wyglądał inaczej niż wskazywał opis i nie było muzyki ale i tak nam się podobało. Szkoda, że pomysł do końca nie wypalił. Po drodze zrobiliśmy sesję z Babami Pruskimi, które w tym roku przybrały barwy krajów biorących udział w EURO. Nasza podoba mi się najbardziej, piękne te maki i bociany.

Baby Pruskie

Baby Pruskie

Dzieciaki włażą na nos Eugeniusza

Eugeniusz

i do jego nosa.

Eugeniusz

W uchu sobie odpoczęły.

Eugeniusz

Na koniec tej wyjątkowo długiej relacji, mając nadzieję, że dotrwałeś czytelniku bez ziewania - wygłupy dzieci z tatą. Wcześniej chodzili po suficie...

Wygłupy

Żegnamy się i za kilka dni ruszamy na turnus z ACentrum i Przyjacielem. Aaaaa! Jeszcze!!! Nasza znajoma, Ania, napisała pracę, zdaje się licencjacką, o Anieli, konkretnie o problemach z diagnozowaniem ZW. Ania jest też wiernym czytelnikiem bloga więc prędzej czy później przeczyta: Aniu dziękujemy!!!! 


 

 

 

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci