Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

Wpisy otagowane : jaselka

zezerta

Jak zwykle ten miesiąc wyglądał zupełnie inaczej niż nam się wydawało, że będzie wyglądał...

Bieganina owszem była i nawet po szpitalu ale zupełnie z innych powodów niż zakładaliśmy. Aniela przytargała w ustach, gardle i uchu paciorkowca. Najpierw przez tydzień dziwnie pokasływała przy jedzeniu, myślałam, że znowu coś sobie wkręciła (lubi czasem poudawać chorą :)) ale pewnego dnia wszystko co jadła miało gorzki smak...potem gorączka, ból ucha i ogólne mało ciekawe samopoczucie. Zapalenie ucha, bardzo kiepsko wyglądające i angina :(( Najpierw załapaliśmy z Michałem te wredne bakterie co wylazło w postaci anginy a na koniec dostało się i Adasiowi - zapalenie ucha. Dwa tygodnie antybiotyków, każdy dostał inny lek i mieliśmy w domu mini aptekę. Trochę straciliśmy na wadze wszyscy ale pewnie szybko to nadrobimy (jeśli chodzi o mnie - niestety), Aniela będzie pierwsza bo je za czterech. Pomieszało nam to chorowanie plany na święta ponieważ przesunął się termin szczepienia Adasia i musimy wracać z NML już 26.12, planowałam zostać do 1 stycznia...no ba. Sylwester jednak w domu. 

Na terapii tańcem byliśmy dopiero dwa razy, chyba fajnie jest, nie widziałam zajęć, stałam pod drzwiami z Adaśkiem żeby nie przeszkadzać, w każdym razie Aniela zadowolona. 

Dzisiaj w przedszkolu były Jasełka i odwiedziny św. Mikołaja!!! Aniela była aniołkiem :) Ciocia Gosia pożyczyła dla nas fajną sukienkę, zrobiliśmy z Michałem skrzydła i wyglądała pięknie, ładnie powiedziała wierszyk chociaż emocje rozchwiane bardzo. Ech, nasza aktoreczka ;)

 Anioł i Mikołaj

Anioł

Wszystkie dzieciaki słodkie jak cukiereczki i występy fantastyczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gryzucha dała Mikołajowi prezent, nawet dwa, przybiła z Nim piątkę i nie chciała wypuścić z rąk paczki, którą dostała, pewnie się bała, że jej nie oddam. Rodzice terroryści trzymają słodycze pod kluczem.

Wszystko na to wskazuje, że wyjazd na turnus w styczniu się uda!!! Kombinowałam jak znaleźć pieniądze na dojazd do Mielna, sprzedawałam piernikowe wypieki (wszystko jednak poszło na antybiotyki) tymczasem nasza znajoma z czasów studiów przeczytała wpis na blogu i zaoferowała pomoc :D Dzięki wielkie Aniu!!!!! Ten problem mamy z głowy. Jedziemy!!!!!!! 

Dziękujemy Wam Kochani za wsparcie, które dostajemy w różnej postaci. Za modlitwę, za czas jaki nam poświęcacie, za dobre słowo, za prezenty, za wszelkie dary serca. Dzięki Waszej otwartości i dobroci dajemy radę!

Chcę Wam życzyć abyście nie bali się wpuścić do swojego życia Jezusa. Abyście czerpali radość z małych rzeczy. Kochajcie i pozwólcie innym obdarzać Was miłością. Niech spełni się to o czym wszyscy marzymy, za czym tęsknimy, chociaż pewnie nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę - zjednoczenie z naszym Panem. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!!! 

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci