Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

Wpisy otagowane : Jadowniki-Mokre

zezerta

Witam w Nowym Roku!!!!

Obiecałam newsy z Jadownik :) 

Aniela była bardzo dzielna, chociaż bez łez do słuchawki się nie obyło. Tęskniła. Miała jednak sporo zajęć, więc bez dramatów. Oczywiście "kupiła" jak zwykle większość dorosłych osób i dostawała co chciała, czytaj: słodycze, aż uczulenia dostała. Trudno wytłumaczyć ludziom żeby nie dokarmiali nie swoich dzieci...no ba.

Gryzucha dostała fajne zabiegi. Pojeździła sobie na koniu o imieniu Gucio,

Gucio-hipoterapia

Gucio-hipoterapia

mogła go karmić :) raz sama siebie poczęstowała sucharem - podobno był pyszny. Zajęć z pieskiem nie było przez mnogość śniegu,

Jadowniki Mokre

Jadowniki Mokre

nie dał rady się przedrzeć przez Jadownicki las.

Były za to lampy

Jadowniki Mokre

bąbelki

Jadowniki Mokre

basen też był choć nie programowo, jeszcze zwyczajne ćwiczenia usprawniające i terapia zajęciowa czyli lepienie, rysowanie, pieczenie i wszystkie inne przyjemności :O)

Jadowniki Mokre

Jadowniki Mokre

Jadowniki Mokre

Jadowniki Mokre

Jadowniki Mokre

Jadowniki Mokre

Jadowniki Mokre

Imprezki? Turnus bez pląsania to nie turnus!!! Pewnie, że były tańce i to jakie!!! Tata i córka załapali się na dwie zabawy andrzejkowe :)

Jadowniki Mokre

dla uczestników turnusu i druga dla całej wsi i okolic. Działo się. Gryzucha wystąpiła jako Pan Słoneczko i wygrała żyrafkę.

Jadowniki Mokre

Plac zabaw jest w środku, w budynku! taki plastikowy ale bajerancki, zjeżdżalnia, domek, super sprawa.

Jadowniki Mokre

Bardzo dobrze wyposażony pokój zabaw, nie w jakieś tam przypadkowe zabawki ale porządne - edukacyjne.

Ośrodek polecam szczerze, co prawda nie ja tam byłam tylko Aniela i mój mąż ale wrócili bardzo zadowoleni. Jedyny minus w naszym przypadku to odległość. Jadowniki Mokre to dla nas koniec świata :/ podróż łatwa nie jest dla dorosłego a co dopiero dla dziecka. Trzeba było rozłożyć ją na dwa etapy przynajmniej w jedną stronę, drogę powrotną trzeba było wziąć za jednym zamachem niestety. Przeżyli. Kierowca też dał sobie radę na szczęście. Dzielny chłopak :O) 

Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli w całej tej eskapadzie - Damianowi, Kasi, Uli, pani Iwonie, która pozwoliła przyjechać dzień wcześniej i tym wszystkim z Was, którzy wpłacacie pieniądze na subkonto Anieli. Bez Waszej pomocy naprawdę nie byłoby nas stać na taką rehabilitację!!! Zachęcamy do wpłacania dla Anieli 1%, szczegóły w zakładce.

DZIĘKUJEMY BARDZO!!!!!!!!!!!!  

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci