Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

Wpisy otagowane : Urodziny-Babci

zezerta

Tuż po świętach czyli już jakiś czas temu...wybraliśmy się na ślub...bardzo ważny z resztą dla nas bo w najbliższej rodzinie. Nie sam tylko ślub :D wesele jakie!!!! Świetna zabawa w miłym towarzystwie, dobre jedzenie i wygodne łóżko :) Mini reklama: zabawę weselną prowadziła ekipa wodzirejów, znajdziecie ich na wodzireje.pl. Trudno się przy nich źle bawić, trzeba być wyjątkowo tragicznie nastawionym do świata żeby się nie dać porwać. 

Zanim jednak się wybraliśmy zrobiliśmy sobie kilka zdjęć żeby jakąś pamiątkę mieć. Zazwyczaj nie ma nas na zdjęciach z takich imprez, a jeśli są to fryzury rozczochrane, ubrania pogniecione tudzież poplamione i nie ma co do albumu włożyć. Nie pomyślałam niestety o zamknięciu szafy i ogólnym zadbaniu o tło ale co tam.

Slub

Ślub

Ślub

Gotowa do drogi i zniecierpliwiona.

Ślub

Aniela miała tego dnia ważną funkcję. Panna Młoda poprosiła ją o odprowadzenie do ołtarza!!! Dostała piękny bukiecik.

Ślub

Adaś też mógł dostąpić tego zaszczytu ale jego wolność w kwestii kontaktów z "obcymi" (czytaj: wszystkimi, którzy nie są moją mamą, tatą, siostrą lub dziadkiem) zaznaczała się dość mocno. Pięknie za to prezentował się z kwiatkiem.

Slub

Udało się! Wszyscy doszli. Miało być pięknie i wzruszająco i było! Ten młodzieniec między dziewczynkami to nie Adaś. 

Slub

Obiad! To, na co Adaś czekał najbardziej :D

Ślub

Tańce! To, na co Aniela czekała najbardziej :DD. Trochę było płaczu na wejście, głośna muzyka, światła, ktoś do mikrofonu mówi itp. ale ogarnęliśmy się, wodzirej troszkę skręcił głośniki, panie podały szampana dla dzieci i udało się. Adaś trzymał się ulubionego miejsca na parkiecie (gdzie skupiały się światła na podłodze i spadało najwięcej baniek mydlanych) i tańczył w rytm sobie znanej melodii, a po skończonej piosence zgłaszał się po następną. Zasłużył sobie na umieszczenie jego wizerunku w czołówce filmu weselnego. Nie widziałam jeszcze ale takie słuchy mnie doszły. Aniela szalała jak zawsze, z kim się dało i ile partner wytrzymał :) 

Ślub

Dzieciaki padły około północy, my zmuszeni ich głośnym płaczem jakąś godzinę później, a atmosfera była taka, że można by do rana szaleć.

Przerywnik między imprezami. Aniela wyciągnęła mnie na duuuży plac zabaw na Nagórkach. To też nie złe szaleństwo. Tutaj Adaś na ściance udaje, że się wspina.

Plac zabaw

To jakieś foto z powrotu z przedszkola, idziemy na autobus, a Gryzoń pięknie pozuje.

Aniela

Impreza numer 2. Jak mówi Aniela - 16 urodziny babci Hani. Zrobiliśmy sobie bardzo długi weekend, pewnie jak wiele osób na początku maja i wybraliśmy się do NML. 

Adaś niestety zapałał wielką miłością do biednych kotów. Nie dusił ich jak to robiła swego czasu Aniela ale za to wkładał palce do oczu i wykręcał uszy. Kotka albo nie czuła się z tym jakoś wyjątkowo źle albo po prostu nie miała siły protestować - była kilka dni przez porodem i w czasie naszego pobytu urodziła. 

 

NML

Dzieciaki ciągle chodziły do ogrodu podziwiać i wąchać kwiaty, no dobra, Adaś chodził wąchać, a Gryzuszka zaczepiać sąsiadów. 

NML

Jak widać ciepło było. Opaliliśmy się.

NML

Jedna miotła i dwóch chętnych.

NML

To moje ulubione zdjęcie :) Jakieś takie jakby w czasie ich przeniosło.

NML

Aniela wyprowadza Adaśka "za dom", tajemnicze miejsce pełne niebezpieczeństw. Najlepsze do zabawy.

NML

Urodziny się udały, niespodzianek było kilka bo i goście i prezenty i tort made by Syrenka pieczołowicie przygotowywany (dumna jestem z niego bardzo!), także babcia (moja mama) zadowolona. My trochę sobie odpoczęliśmy od codzienności tzn. dzieci i ja, bo Michał nie dostał wolnego i był w pracy. NML zawsze pozytywnie nastraja. 

NML

 

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci