Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

Wpisy otagowane : przeprowadzka

zezerta

Wróciliśmy w przestrzeń internetową :) Przeprowadzka poszła nam w miarę sprawnie chociaż pakując naszą stertę gratów potrzebnych i tych mniej przydatnych miałam wrażenie jakby pęczniały w szafach. Ileż to człowiek potrafi zgromadzić przez 9 lat małżeństwa (już 26 czerwca). Mieszka się cudownie. Ciepło, słonecznie, blisko wszędzie, raz w tygodniu pojadę sobie autobusem na próbę chóru i to wszystko. Place zabaw do koloru do wyboru, sklep pod blokiem. W pobliżu jest właściwie wszystko czego potrzebujemy. Cieszymy się bardzo. Dzieci błyskawicznie wsiąkły ale odbija się to na ich emocjach. Aniela wraca z przedszkola i jest gotowa do spania, rozbita ale zadowolona. Adaśko tylko ciągle pyta czy wsiadamy w 11 i gdzie idziemy do starego czy nowego domu. Przez pierwsze dni pytali kiedy wrócimy. Dwie noce spędzone bez rodziców u Babci i Dziadka, kiedy my staraliśmy się ogarnąć dobytek, też jakoś przeżyli. Aniela płakała, a Adaś zdradzał swoją tęsknotę za mamą w rozmowach pluszaków, starał się chłopak trzymać fason. Myślałam, że będzie trudniej. Czuję się jakbym mieszkała tu już długo. Wkleiliśmy się w krajobraz.

Z nowinek MOPSowych. Udzieliłyśmy z kilkoma mamami wywiadu w Radio Olsztyn, popłynął, dołożył cegiełkę i zrobił swoje. Wymagania z kosmosu zniknęły, podobno. Wszystkie należne i zaległe pieniądze dostałam. Zobaczymy co będzie kiedy podam nowy adres.

W przedszkolu z okazji Dni Warmińskich dzieciaki z grupy Anieli przygotowały przyśpiewki i tańce z naszego regionu. Fantastycznie to zrobiły!!!! Padałam ze śmiechu. Adasiowi też się bardzo podobało. Gryzucha w odpowiednim stroju :)

Dni Warmińskie

Adaśkowe fajne zdjęcie z Miłoszem i Kalinką co by tylko Gryzoń z wpisu nie spoglądał :)  

Wygłupy

Najważniejsza sprawa ostatniego tygodnia!!!!!!!! Marzenie spełnione!!!!! Aniela ciągle marzy o cyrku. Kiedy spełni się jedno od razu ma w kieszeni drugie i wyciaga więc to nie kres naszych cyrkowych przygód - to początek moi mili!!!!

W moim Nowym Mieście Lubawskim takie rzeczy się dzieją! W Lipinkach jest Grupa Cyrkowa Heca, podobno najstarsza dziecięca ekipa w Polsce. Pamiętałam ich z Mam Talent ale jakoś tak mi przelecieli. Aniela wtedy jeszcze nie chciała zostać Klauninką. Nagle zobaczyłam gdzieś w internecie ich występ w DDTVN i mnie olśniło. Postanowiłam zaprosić Hecę na nasze williamsowe spotkanie rodzinne do Olsztyna. Udało mi się spotkać z Panią Starostą, która tę Grupę prowadzi. Tam dostaliśmy zaproszenie na XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe w NML. Skorzystaliśmy! Czy Heca wystąpi w Olsztynie i zrobi warsztaty dla naszych dzieciaków nie wiemy, zbieramy pieniądze póki co. Dla Gryzonia ten weekend był jak ze snu! Gdyby dało się to powtórzyć z Drużyną ZW byłoby cudownie. Dziękujemy bardzo za piękne występy i pozytywne emocje! 

Grup przyjechało sporo i nie pamiętam wszystkich z nazwy więc nie będę wymieniać. Kilka fotek udało mi się wykonać to pokazuję :) Filmiki w bocznej szpalcie w odpowiedniej zakładce, no chyba, że nagle mój blog zaskoczy i uda się w tekście umieścić :) 

Pierwszego dnia trochę tak się wepchnęłyśmy, z Planu wynikało, że powinny być otwarte warsztaty więc poszłyśmy. Aniela zmęczona, głodna i niemogąca się doczekać atrakcji marudziła, więc Babcia zakupiła żelki i tik taki. Warsztatów nie było ale za to Pani Ewa Dembek zaprosiła nas na pokaz magii...Aniela pokazała tam cały swój urok. Ciemno, cicho, artysta na scenie, a moje dziecię emocje na wierzchu. Jedna z artystek miała papier toaletowy, "do czego służy każdy to wie" - tak powiedziała mniej więcej, a Aniela krzyczy:"do nosa!" Publiczność kupiona. Potem jeszcze przeżywała występ z balonami, chłopiec robił z nich korale przekłuwając je igłą. Gryzucha bała się niespodziewanych dźwięków więc głośno komentowała: "co On robi ojej" itp. Sama już potem nie wiedziałam co fajniejsze - magiczne sztuczki czy komentarze Gryzoniowe. 

Sobotę całą prawie przesiedzieliśmy na występach. Zaczęło się od Parady Cyrkowej, Aniela dumnie szła razem z grupami w swoim klaunowym stroju.

 

Bardzo była uszczęśliwiona obecnością innych klaunów. Później oglądaliśmy Multivisual. W Mam Talent robili wrażenie ale na żywo to jednak jest fajniejsze :) To bardziej dla mamy niż córki ;)

Tutaj fik miki wykonuje AKRO DANCE. 

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML

Tego nie mogła odpuścić. największa trampolina jaką do tej pory widziała, trzeba było spróbować, a jak. 

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML

Niedziela - główny punkt programu - warsztaty cyrkowe. Aniela skorzystała z możliwości nauki dwóch rzeczy: żonglowania piłeczkami i kręcenia talerzyka. Chciała jeszcze iść na klauniadę ale była połączona z pantomimą i raczej dla starszych, z resztą Pan Mim troszkę Ją przerażał.

Dzielnie próbowała te piłeczki łapać i bardzo się starała. Można wytrwałości zazdrościć. 

 

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML

Kręcenie talerzyka okazało się być łatwiejsze ale sama jeszcze nie rozkręca. Pouczymy się w domu ;) Zakupiłam dwa, dostanie je na pożegnanie przedszkola, które już we wtorek. Jeszcze nic nie wie więc bądźcie cicho. Oszaleje z radości :D 

 

 

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML

Pozowanie z Panem instruktorem, a talerze się kręcą :) 

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML  

Happening uliczny - "Życie jest piękne". Aniela wylądowała kiedy inni podskakiwali ale i tak zdjęcie mi się podoba.

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML  

XIV Ogólnopolskie Spotkania Cyrkowe NML 

Na koniec długiego weekendu obejrzałyśmy "Kolację u dziadka" (Carnival z Łodzi). Właściwie ja obejrzałam, Aniela wlazła w nie bez reszty i dla siedzących blisko widzów była jednym z aktorów. To jest to, co tygryski lubią najbardziej. Teatr, klauniada, żonglerka i wygibasy w jednym, takie właśnie przedstawienie cyrkowe - idealna forma dla Gryzonia zwanego ostatnio Paróweczką. Zaraziłam się miłością do cyrku, którego wręcz nie lubiłam, klauny mnie denerwowały - zmieniłam perspektywę. Będziemy się uczyć żonglerki. Adasiowi się nie podobało, wolał bawić się w domu z Babcią Hanią.

Za tydzień z kawałkiem ruszamy na turnus do Muszyny, kibicujcie nam. Spędzimy 16 godzin w pociągu, na szczęście tym razem jedziemy nocnym. Michał zostaje z nami, znalazł tani nocleg (4x tańszy niż w hotelu gdzie my będziemy) i sobie pospaceruje w tą i z powrotem. Adaś się nie będzie nudził, nie będę Go musiała wszędzie ciągać, spokojnie się pobawi chłopak wreszcie. Do przeczytania wkrótce!!!!

P.S. Pozdrawiamy pasażerów autobusu nr 11 oraz wszystkich poznanych cyrkowców!!!!!!!! 

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci