Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

Wpisy otagowane : Torun

zezerta

Pojechaliśmy wczoraj wszyscy (wszyscy uczestnicy turnusu!) na wycieczkę do Torunia dzięki czemu udało nam się pójść na Eucharystię do kościoła akademickiego. Adaś zasnął tuż przed wejściem, Aniela w trakcie mszy :) Sprawdziliśmy pod Krzywą Wieżą czy faktycznie jest krzywa - jest - ja ledwo wystałam, Aniela się przewróciła.

Krzywa Wieża Toruń

Krzywa Wieża Toruń

Krzywa Wieża Toruń

Troszkę poszwendaliśmy się po Starym Mieście

Pani z pieskiem.

Kopernik 

i po Bulwarze.

Wisła

Wisła

Hitem były plujące żabki

Stare Miasto Toruń

i lody oczywiście! Bez lodów nie ma wycieczki!!!!!!!!! Po drodze zahaczyliśmy pana mima, który przestraszył Gryzonia ale odkupił winy cukierkami :D wysępiła też od kolegów z turnusu, napotkanych na spacerze, toruńskiego piernika. Pochłania tu potworne ilości słodyczy co nam jest zupełnie nie w smak bo niestety cukier potęguje w niej niepożądane zachowania, im więcej ich dostaje od ludzi tym więcej chce, z każdym kolejnym przysmakiem jest większy brak koncentracji i posłuszeństwa. Rozbita jest emocjonalnie bardzo. Z resztą w ogóle tutaj jest troszkę chaosu i to też jest dla niej trudne, dzieciaki robią co chcą, wydaje mi się, że po prostu brakuje konkretnych zasad, jakiś regulamin ośrodka by się przydał, co wolno, a co zabronione (typu - zakaz jazdy na rowerze w budynku, jak się okazuje nie dla wszystkich jest to oczywiste :O0; cisza nocna od - do itp.).

Na ćwiczeniach pożądny wycisk, właściwie od rana do 17.30 ciągle coś się dzieje, nie jest lekko ale po to tu jesteśmy. Takie dwa tygodnie intensywnej pracy dobrze jej zrobią. Pewnie w domu będzie trzeba popracować nad powrotem do pionu...damy radę.

Na koniec dzisiejszego dnia dwa apele:

Deszczu proszę padaj nocą!!!!! W dzień mile widziane słońce :)))) W taka pogodę jak dzisiaj dzieciom odbija ;)

Drodzy rodzice i opiekunowie, którzy jeździcie z dziećmi na turnusy rehabilitacyjne: pamiętajcie dla kogo tam jesteście!!! Wasze dzieci bardzo ciężko pracują i w nocy potrzebują po prostu w ciszy pospać. To nie czas na imprezy z alkoholem w roli głównej. Jestem na turnusie dla mojego dziecka, po to żeby było sprawniejsze i lepiej sobie radziło w życiu, nie dla osobistej przyjemności i relaksu. Trzeba włączyć myślenie.

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci