Menu

Anielinka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce z Zespołem Williamsa

Wpisy otagowane : basen

zezerta

Igrzyska Olimpijskie rozpoczęte. Piękne dwa złota Kamila Stocha + dwa inne natchnęły mnie żeby napisać o ostatnim "złocie" jakie zdobyła Aniela. Wiele ją to kosztowało i wiele razy próbowała się z tym zmierzyć. Największy sukces turnusu w Dąbkach!!! Ba!!! Chyba największy tak spektakularny sukces w ogóle odkąd jeździmy na turnusy!!!! Zmora pokonana. Aniela nurkuje i lubi to!!! Pani Aneto dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!! Na filmiku Aniela tańczy przy muzyce na jej specjalne życzenie. Normalnie puszczano dzieciom inną muzę :D Jakoś to wytrzymacie :D

Tutaj Gryzonia nie widać. Jest pod wodą!!!!!!!!!!

Nur

Jeszcze latem to było nie do zrobienia.

Aquaterapia

Autor zdjęcia Darek Miłkowski, terapeuta na zdjęciu Aneta Michalak :)

To był fantastyczny czas. Aniela pięknie pracowała, zrobiła naprawdę ogromne postępy, co widać teraz po powrocie do szkoły. Jasne, patrząc zwyczajnie to nie są wielkie wyczyny ale gdyby mi ktoś rok temu powiedział, że Gryzucha będzie liczyła w pamięci, będzie pisała litery i je czytała! to pewnie musiałby powtórzyć to kilka razy zanim by dotarło. Oprócz spektakularnych wyczynów na basenie Aniela miała terapię SI, na której samodzielnie podczas ruchu zmieniła pozycję, logopedię, na której uczyła się czytać, terapię ręki z ćwiczeniami ułatwiającymi życie z ręką, która nie słucha głowy. Dogoterapię, rehabilitację - tutaj jakoś tym razem moja córka się nie wykazała, wspomaganie rozwoju umysłowego, dziecięcą matematykę z miłą niespodzianką dla pani Karoliny w postaci skoku milowego Gryzuchy uczynionego przez pierwsze półrocze w szkole. Co tam jeszcze było? Muzykoterapia z nowymi pomysłami jak ogarnąć palce żyjące własnym życiem, czadowy masaż twarzy - sama chętnie bym skorzystała. Zajęć mnóstwo i dodatkowo Aniela robiła ze mną w czasie przerw materiał przerabiany w szkole podczas jej nieobecności. Bardzo dużo udało się Jej osiągnąć w tak krótkim czasie. Emocje jakby troszkę się wyciszyły, nadal gada non stop i wszędzie musi się wbić z choćby "kocham Cię mamo"(słyszę to kilkanaście razy dziennie) ale jakoś tak normalniej jest.

Cały turnus był inny niż wszystkie poprzednie chociaż niby taki sam. Mała grupa sprzyjała pogłębianiu relacji. Mieliśmy z innymi rodzicami wiele okazji żeby porozmawiać albo po prostu pobyć razem. W większości znaliśmy się z poprzednich turnusów. Z nocnej zmiany miałam okazję skorzystać raz ale to i tak więcej niż zazwyczaj :D Ośrodek okazał się być całkiem fajny, w pokojach było ciepło, mieliśmy super extra kwaterę z sypialnią i salonikiem. Pokój zabaw dla dzieci służył nie tylko dzieciom :D Minusem niestety były korytarze, łączniki i basen - mimo wiosennej aury na zewnątrz momentami koszmarnie zimne.

Tutaj wiało potwornie.

Dąbki

Latem byłoby idealnie, bardzo blisko morza, fajny plac zabaw i gotować się nawet dla dzieci nauczyli. Dopóki się dało chodziliśmy na basen we trójkę i świetnie się bawiliśmy. Basen fantastyczny, płytki, typowo rehabilitacyjny, gdyby nie temperatura wody i otoczenia, mrówki i brak możliwości dezynfekcji stóp byłoby bajkowo. Adaś zapłacił wysoką cenę za te kilka kąpieli. Złapał po pierwszym tygodniu, tradycyjnie w niedzielę, zapalenie ucha, potem wirusa turnusowego. Łącznie chorował 3 tygodnie. Teraz ma problemy ze słuchem i leczymy dalej, czeka go wizyta u innych specjalistów. Aniela rozłożyła się w drodze powrotnej i kaszlała ponad tydzień jakby miała płuca wypluć. Większych ofiar brak.

Wzięłam udział w warsztatach basenowych z Panem Darkiem Miłkowskim. Uczyliśmy się jak nie przeszkadzać dziecku w wodzie :D i wspomóc go w nauce pływania. Ciekawe doświadczenie - pozdrawiam warsztatową partnerkę Anię i Piotra, z którego wielkością i ciężarem próbowałam sobie radzić sama zamiast zostawić to wodzie :D Przynajmniej się czegoś nauczyłam.

Poprzebieraliśmy się na bal. Aniela chciała być Pippi Pończoszanką.

Pippi

Dla Adasia pożyczyłam strój Supermana ale załatwił mnie krótko: "Przecież ja chciałem być biedronką". Zrobiliśmy z Michałem strój biedronki. Adaśko jak się przebrał stwierdził: "Jestem biedronką ninją".

Biedronka

Również byłam biedronką.

Biedronki

Terapeuci przygotowali dla dzieciaków przedstawienie o Śpiącej Królewnie. Kto chętny i posiada konto na fb niech sobie zobaczy na stronie ACentrum. Zabawa na balu świetna choć nie obyło się bez Adasiowych łez i kołkowego stania z otwartą buzią Gryzonia, który nie odnajduje się wśród tylu bodźców. Za to reakcje na wydarzenia z życia rodziny królewskiej bezcenne.

 

Przedstawienie

Od morza wiało momentami ostro, w nocy był sztorm, śniło mi się morze, wydawało się jakby woda uderzała w hotel, no jazda na całego. Rano tłumy zbieraczy bursztynu na plaży. My także szukaliśmy ale mamy chyba tylko kamienie, są muszelki urokliwe. 

Dąbki

Dąbki

Dąbki

Dąbki

Zdjęcie autorstwa Anieli.

Dąbki

Dąbki

Dąbki

Dąbki

W drodze na turnus, w pociągu, zadzwonił mój telefon. Siódmy potencjalny nabywca Imre. To była niedziela. W poniedziałek kiedy Michał był już w domu nowa rodzina przyjechała i zabrała kota do siebie. Ufffff. Imruś ma teraz dom z ogrodem, chłopca do zabawy i ludzi, którzy akceptują (taką mam nadzieję) jego dzikość. Huraaaaaaa!!!!!! Nie mamy kota!!!! Dzieciaki troszkę się smuciły ale te dwa tygodnie poza domem je na to przygotowały. Wróciliśmy do domu i po kocie ani śladu. Płaczu nie było. Potrzeba bliskości zwierzęcia jest ale co zrobić. To nie nasz czas. Jestem spokojniejsza. Na zakończenie tematu kociego ostatnie zdjęcia z naszym dzikim tygrysem ze spaceru przed wyjazdowego. Takie pożegnalne wyjście. 

Imre

Imre

Imre

Ostatni dzień w Dąbkach Michał spędził z nami. Mogłam iść z Gryzuchą na basen i popływać tak po prostu. Nurkowała jak szalona. Potem dyplomy i wielka radość. 

Dąbki

Dąbki

Wracaliśmy do domu w pociągowych tropikach i w dużym towarzystwie. Aniela gadała bez przerwy wypytując współpasażerów o różne szczegóły z ich życia. Przez moment gdy byliśmy sami Michał czytał dzieciom książkę.

PKP

Jeśli ktoś z Was nie wie komu przekazać swój 1% to my jesteśmy chętni aby go przygarnąć. Taki turnus i takie postępy są możliwe tylko i wyłącznie dzięki tym, którzy swój 1% na Anielę przekazują. Niestety bez pieniędzy się nie da. Walka trwa.

Numer KRS:0000037904

8281 Nowakowska Aniela

© Anielinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci